Pocieszające
Poprostu kolejny wordpress…
Pocieszające
Półtora miesiąca od ostatniego wpisu… aż sie nie chce wierzyć. Od tamtego czasu jestem dziwnie zadowolony z siebie tylko ostatnio smutno się robi. Pewnie ta zima na mnie zaczyna wpływać. Poza tym robię po 200km dziennie. Dziwne ale zrobiło sie to dla mnie “normalne” czyt. nie przytłacza mnie. Dzięki temu odkrywam wieczorami nową muzykę i odsłuchuję w samochodzie bo “najnowsze radiowe przeboje” zaczynają mnie denerwować. Wiecie, że w ciągu godziny potrafią powtórzyć piosenkę kilka razy? Ale lubliniaków zapraszam na 98,2 (warto!!!).
Podsumowując… mieszkania dalej nie mam i nie wiem czy chcę mieć… sprzedaję samochód… jeżdżę do Rumunii i z powrotem… tęsknię… wspominam… wakacje, chce wyjechać choćby na tydzień…


